Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

Kolej w Malborku - Parowozownia, lokomotywownia w Malborku

Steinbrecht - Nie 22 Kwi, 2007 18:14
Temat postu: Parowozownia, lokomotywownia w Malborku
Oczekuję pomocy od wszystkich z forum ponieważ zaciekawił mnie budynek parowozowni chciałbym się czegoś dowiedzieć
-historia
wygląd
-aktualne przeznaczenie itp
proszę o foto i inne ciekawostki dziękuje!!

konto_usunięte - Nie 22 Kwi, 2007 19:05

Hmmm.... budynek popada w ruinę, tory rozebrane, rampa niszczeje, szyby powybijane itd, szkoda
Steinbrecht - Pon 23 Kwi, 2007 19:42

A.... ale to normalne w polsce że takie obiekty popadają w ruinę a jej architektura jest niczego sobie
konto_usunięte - Wto 24 Kwi, 2007 19:59

Przepraszma pomyliłem lokalizację, oto prawidłowa i przekreślenie niewłaściwej. Notabene oba obiekty bardzo interesujące
StormChaser - Wto 24 Kwi, 2007 20:14

Azzaziz nic nie pomyliłeś - były dwie. Ta przekreślona obsługiwała także wąskotorówkę, a pod koniec istnienia była tzw. wagonownią.
konto_usunięte - Wto 24 Kwi, 2007 20:16

No tak ale zdjęcia lokomotyw dotyczą tej górnej z trasy na Elbląg - mam ktoś kogoś znajomegoz kolei by można sobie było wejść i pofocić półlegalnie ;)
StormChaser - Wto 24 Kwi, 2007 20:26

A chyba że
czarny1235 - Sro 09 Maj, 2007 13:32

Mam pare fotek z parowozowni i nie tylko. :mrgreen:
Bartosz - Sro 09 Maj, 2007 15:34

Świetne zdjęcia, chciałbym tam wejść. Właśnie staram się oto żeby wejść do tych budynków nie tylko parowozowni, jeżeli coś będę wiedział to dam znać.
Tylko mnie coś tu nie pasuje, z tych zdjęć co przedstawił Azaziz na początku, przedstawiają inny budynek co przedstawił czarny1235, czy ta na zdjęciach Aziza została wyburzona i zbudowana nowa.

A co do tej drugiej, co obsługiwała także wąskotorówkę to jeszcze istnieje, bo ze zdjęć geoportalu wygląda na pusty plac. Czy pomyliłem lokalizacje tej parowozowni

No to czekam na odpowiedzi.

vonplauen - Sro 09 Maj, 2007 17:38

No to jeszcze jedno znalezione na zzm.org.pl
konto_usunięte - Sro 09 Maj, 2007 18:29

Dobra uwaga Bartosz - zostawiam wam do przeanalizowania link

http://www.btinternet.com...and/poland.html

dwa inne zdjęcia

Czarny! Masz ten wózek z bliska z fotki Lokomotywownia hala napraw typ. wachlarzowa.jpg ?

Dawaj! :mrgreen:

czarny1235 - Pią 11 Maj, 2007 11:40

I jeszcze jedna fotka z lokomotywowni stary dzwig ręczny ;-)
czarny1235 - Pią 11 Maj, 2007 11:55

Cos mam problem z wrzuceniem fotek albo z kompem sory :-/
konto_usunięte - Pią 11 Maj, 2007 18:32

Genialne fotki - rewelacyjny dźwig - powinien trafić do muzeum kolejnictwa :-)

(fotki maks 640 x 640 pikseli rozmiar 90 kb)

wędzony - Pon 14 Maj, 2007 17:27

Feuchtwangen napisał/a:
Azzaziz nic nie pomyliłeś - były dwie. Ta przekreślona obsługiwała także wąskotorówkę, a pod koniec istnienia była tzw. wagonownią.


Czy szanowny kolega może powiedzieć, na jakiej podstawie twierdzi, że parowozownia normalnotorowa - "przekreślona" , obsługiwała wąskotorowy tabor WPK?

Jeżeli ten post wszedł na forum, to przepraszam za bałagan jaki niechcący wprowadziłem. Dopiero się uczę. Proszę o drobinę wyrozumiałości.

konto_usunięte - Pon 14 Maj, 2007 20:16

wędzony napisał/a:
Czy szanowny kolega może powiedzieć, na jakiej podstawie twierdzi, że parowozownia normalnotorowa - "przekreślona" , obsługiwała wąskotorowy tabor WPK?


No właśnie?

W załączeniu mapy przedwojenne i nie tylko [do analizy]

wędzony - Wto 15 Maj, 2007 02:48

No właśnie?

W załączeniu mapy przedwojenne i nie tylko [do analizy][/quote]

No cóż. Dwie pierwsze mapy nie mówią na interesujący nas temat nic.
Zaś dwie pozostałe potwierdzają moją tezę, iż "przekreślona" nie obsługiwała taboru WPK. Jedynym chyba związkiem z szopą było to, iż tor wąski przechodził kilkanaście metrów od budynku "przekreślonej".
Ruch między Malborkiem a Starym Polem i Jasną po wąskim torze był niewielki. Sądze iż w zupełności wystaczała lokomotywownia wąskotorowa, która była zlokalizowana mniej więcej w miejscu, gdzie obecnie jest zakładowa lokomotywownia Cukrowni Malbork. A "przekreślona" obsługiwała wyłącznie lokomotywy normalnotorowe.

StormChaser - Wto 15 Maj, 2007 11:57

twierdzenie zostało oparte na wspomnieniach wnetrza zburzonej lokomotywowni, pierwsze stanowisko (od strony dworca) miało dwa tory wąski i normalny, ale możliwe że był on tylko torem serwisowym, chociaż na obrotnicy były otwory pasujace do mocowań wąskiego toru, wszystko to tylko domysły oparte na poszlakach.
wędzony - Wto 15 Maj, 2007 17:18

Feuchtwangen napisał/a:
twierdzenie zostało oparte na wspomnieniach wnetrza zburzonej lokomotywowni, pierwsze stanowisko (od strony dworca) miało dwa tory wąski i normalny, ale możliwe że był on tylko torem serwisowym, chociaż na obrotnicy były otwory pasujace do mocowań wąskiego toru, wszystko to tylko domysły oparte na poszlakach.



A czy, nie daj Bóg, zachowały się jakieś fotografie tych torów i otworowanej obrotnicy? Jeżeli okazałoby się to prawdą (a nawet tylko hipotezą) co szanowny kolega pisze, byłaby to mała sensacja. Żadne ze źródeł, które są mi znane, a opisujące koleje wąskie i normalnotorowe w Malborku, nic o tym fakcie nie wspomina.
Pozdrawiam

lyck - Sro 16 Maj, 2007 00:02

Feuchtwangen napisał/a:
twierdzenie zostało oparte na wspomnieniach wnetrza zburzonej lokomotywowni, pierwsze stanowisko (od strony dworca) miało dwa tory wąski i normalny, ale możliwe że był on tylko torem serwisowym, chociaż na obrotnicy były otwory pasujace do mocowań wąskiego toru, wszystko to tylko domysły oparte na poszlakach.

Parowozownia nie mogła mieć nic wspólnego z kolejką, choćby dlatego, że należała do kolei państwowej. Kolejka zaś do 1945r. była spółką prywatną z udziałem powiatu. Wąskotorowa linia Malbork - Jasna miała bardzo mały udział w przewozach całej spółki i już przed wojną była bardzo deficytowa. Ruch osobowy zlikwidowano już w 1923 r. Większość udziałowców chciała linię do Jasnej rozebrać. Jedynie cukrownia w Starym Polu była zainteresowana utrzymianiem ruchu. Ostatecznie ruch towarowy utrzymano, ale tylko w czasie kampanii buraczanej. Nie było tu też żadnej większej infrastruktury kolejkowej. Główne warsztaty kolejki znadowały się w Lisewie i tam też serwisowano cały tabor. Po 1920 r. powstał pewien problem z serwisowaniem taboru, bo odcinek Malbork - Jasna był jedynym fragmentem kolejek żuławskich leżącym na terenie Rzeszy - reszta linii była na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Tym nie mniej śladowy ruch nie uzasadniał budowy zaplecza technicznego i stąd m.in. pomysł rozbiórki już na początku lat 20-ych. Rozbiórce zapobiegł m.in. sprzeciw powiatu bojącego się o stan dróg w okolicach cukrowni w Starym Polu. Bliskość toru wąskiego i hali parowozowni jest przypadkowa - czy może bardziej wynika z konfiguracji terenu i ograniczeń przy wykupie ziemi. Innych związków brak. Sugerujesz ślady po wąskim torze - wydaje mi się, że to tylko resztki splotu sąsiadujących torów tuż przy dawnej obrotnicy. Tory sąsiednich stanowisk zawsze splatano tuż przy wjeździe na obrotnicę, ze względu na dużą oszczędność miejsca. Na obrotnicy były zawsze tylko 2 szyny, ewentualnie uzupełnione o dwie tzw. odbojnice - wewnętrzne prowadnice często też zrobione ze zwykłych szyn, mające zapobiegać stoczeniu sie parowozu z obrotnicy w razie wykolejenia.

wędzony - Sro 16 Maj, 2007 03:59

Cytat:
Parowozownia nie mogła mieć nic wspólnego z kolejką, choćby dlatego, że należała do kolei państwowej. Kolejka zaś do 1945r. była spółką prywatną z udziałem powiatu. Wąskotorowa linia Malbork - Jasna miała bardzo mały udział w przewozach całej spółki i już przed wojną była bardzo deficytowa. Ruch osobowy zlikwidowano już w 1923 r. Większość udziałowców chciała linię do Jasnej rozebrać. Jedynie cukrownia w Starym Polu była zainteresowana utrzymianiem ruchu...


A czy mógłbyś coś więcej powiedzieć na temat powojennych losów linii do Jasnej? Niestety B. Pokropiński w swojej książce traktuje tą linię trochę po macoszemu. Podejrzewam, iż jest spowodowane brakiem wiedzy autora na ten temat.

StormChaser - Sro 16 Maj, 2007 09:01

Nie zaprzeczę temu co pisze Lyck, bardzo możliwe tor wąski w hali jak już pisałem był torem serwisowym dla np. dźwigu, wózka czy czegoś w tym rodzaju - nadinterpretowałem sorry :-(
czarny1235 - Sob 23 Cze, 2007 06:39

Mam jeszcze zdjecia wieży ciśnień ;-)
czarny1235 - Sob 23 Cze, 2007 06:46

A to jeszcze jedno wewnątrz wieży ;-)
czarny1235 - Sob 23 Cze, 2007 06:54

i jeszcze jedno zdjecie wieża ciśnien przy parowozowni :-D
rumpo9 - Nie 24 Cze, 2007 10:41

Wieża ciśnień z pierwszego i drugiego zdjęcia to faktycznie wieża z parowozowni(w tle widać wjazd do wagonowni,która przylegała do szopy,a nawet miały wspólną kużnię).Natomiast trzecia fotka to wieża przy lokomotywowni,do której nigdy żaden parowóz nie wjechał.Co do dżwigu ręcznego,to prędko do muzeum nie trafi,gdyż pomimo że mamy 21 wiek,jest niezbędny.Służy głównie do zakładania silników trakcyjnych na osie zestawów kołwych.Pozdrawiam wszystkich.
konto_usunięte - Nie 24 Cze, 2007 10:54

rumpo9 napisał/a:
Natomiast trzecia fotka to wieża przy lokomotywowni,do której nigdy żaden parowóz nie wjechał


Dlaczego?

rumpo9 - Nie 24 Cze, 2007 12:08

Z tego względu,że obie szopy funkcjonowały jednocześnie.Całe zaplecze do obsługi parowozów znajdowało się w parowozowni,więc jaki sens? Po wycofaniu z ruchu parowozów(w Malborku) w1991 roku w parowozowni utrzymywany był warsztat obróbki skrawaniem, olejarnia,kużnia- ale to dla potrzeb trakcji spalinowej.
konto_usunięte - Nie 24 Cze, 2007 16:04

rumpo9 napisał/a:
Z tego względu,że obie szopy funkcjonowały jednocześnie.Całe zaplecze do obsługi parowozów znajdowało się w parowozowni,więc jaki sens? Po wycofaniu z ruchu parowozów(w Malborku) w1991 roku w parowozowni utrzymywany był warsztat obróbki skrawaniem, olejarnia,kużnia- ale to dla potrzeb trakcji spalinowej.


Dzięki za wyjaśnienie :idea:

metort - Wto 03 Lip, 2007 23:11

Czy może coś wiadomo bliżej odnośnie obu wież ciśnień (np. kiedy powstały, jak przetrzymały wojnę, do kiedy funkcjonowały) ? Rumpo9 - czy masz może inne zdjęcia tych wież ?
rumpo9 - Nie 08 Lip, 2007 12:28

Niestety nie mam.W ogóle cała moja wiedza na temat lokomotywowni bierze się nie z literatury,tylko z tąd,że kilkanaście lat pracowałem w w\w.Nie szukajcie więc u mnie jakichś szczególowych informacji.Sorry.Pozdrawiam.
metort - Pon 09 Lip, 2007 23:47

Ale i tak dzięki za rozjaśnienie tematu.
Pozdrowienia !

malborczyk - Wto 10 Lip, 2007 08:58
Temat postu: Nowa parowozownia
Nowa parowozownia
nowmir - Nie 29 Lip, 2007 12:27

Witam. Jestem miłośnikiem kolei z Kwidzyna, a to jest mój pierwszy post.
Na stanie MD Malbork są następujące lokomotywy:
SM42 - 722, 752, 1059, 1119, 1128, 1129, 1142
SU42 - 509, 513
SU45 - 017, 054, 070, 225, czekające na naprawę 095 i 138
ST43 - 69, 128, 229, 265, 333, 336, 344, 349, oraz skreślona 327
SM48 - 021, 044, 048, 121 (pracują w Braniewie, jedną widać w dolnym lewym rogu na powyższym zdjęciu)

konto_usunięte - Nie 29 Lip, 2007 17:41

Dzięki nowmir za informacje!
nowmir - Pią 23 Lis, 2007 12:45

Ostatnio w MD Malbork pojawiły się nowe lokomotywy:
- SU42-534 z Olsztyna, chyba zamiast 513
- ST43-103 (Zakład Taboru Szczecin, Lok. Krzyż) która od miejsca stacjonowania zwana jest " Krzyżakiem"

Bartosz - Wto 12 Lut, 2008 22:20

Zauważyłem że od kilku miesięcy trwają prace remontowe na dachu parowozowni, m.in zostały wymienione świetliki z prostych (nie wiem jak się nazywają fachowo te co były) na świetliki w kształcie łuku. Postaram się o jakieś zdjęcia tych świetlików o ile będzie możliwość.
Mr.Kłosik - Sro 13 Lut, 2008 19:33

Najlepiej widać je z okna mojej szkoły - ZSP Nr 3
Mr.Kłosik - Pią 15 Lut, 2008 19:58

Fota ale niewyraźnie widać nowe świetliki bo robiona z komóry ;-)
StormChaser - Nie 30 Mar, 2008 20:41

nowmir napisał/a:
Na stanie MD Malbork są następujące lokomotywy:
...ST43 - 349

Seidel - Wto 22 Kwi, 2008 14:30
Temat postu: Re: Nowa parowozownia
malborczyk napisał/a:
Nowa parowozownia
Na litość Pana B. Nie - parowozownia.Ta z samej nazwy,obsługiwała lokomotywy parowe.PAROWOZOWNIA. Nowa,jest tylko lokomotywownią. A w tej chwili nawet nie,bo miejscem postoju i napraw okresowych.
malborczyk - Wto 22 Kwi, 2008 16:29
Temat postu: Re: Nowa parowozownia
Seidel napisał/a:
malborczyk napisał/a:
Nowa parowozownia
Na litość Pana B. Nie - parowozownia.Ta z samej nazwy,obsługiwała lokomotywy parowe.PAROWOZOWNIA. Nowa,jest tylko lokomotywownią. A w tej chwili nawet nie,bo miejscem postoju i napraw okresowych.


Małe wyjasnienie, terminologia "nowa parowozownia" tyczy sie budynku wybudowanego w latach 30-tych XX wieku jako nowa parowozownia i to jest terminologia historyczna. Prawdziwa parowozownia tzw. "stara" znajdowała sie po drugiej stronie torów. ;-)

StormChaser - Nie 22 Cze, 2008 22:57

Stara parowozownia - dziś :-(
piaskowiec52 - Pon 13 Paź, 2008 22:02

U góry trawa ale kiedyś bywało i tak:
Jesienne porządki przed biurami wykonywali sami pracownicy

piaskowiec52 - Wto 14 Paź, 2008 06:26

Panowie piszą o Parowozowni Północ (ta od strony koszar) że do niej nie wjeżdżały parowozy to zapomnieliście o jeszcze jednym urządzeniu a mianowicie "zapadni".Na ową zapadnie wjeżdżały parowozy celem naprawy lub wymiany osi(kółek).Jest to urządzenie które opuszcza oś i dołem przemieszcza na drugi tor.To było ciekawe urządzenie.Szkoda że nie mam cyfrówki to bym zrobił odpowiednie zdjęcia.
wędzony - Czw 23 Paź, 2008 06:07

Lokomotywy na stanie Lokomotywowni Malbork (grudzień 2002).
SM42 – 722, 902, 1059, 1113, 1128, 1129, 1142.
SU42 – 509, 513.
ST43 – 69, 275, 292, 327, 333, 344, 349.
ST44 – 199, 206, 495, 894, 910, 1104.
SU45 – 054, 070, 078, 095, 162, 191, 225.
SM48 – 021, 044.

Znalezione w sieci.

Łączę wyrazy

Hamburger - Nie 09 Lis, 2008 17:35

Dla porownania wykaz parowozow MD Malbork na dzien 1.01.1966:
Ok1 - 37, 51, 62, 98, 244, 247, 288, 304, 312, 329,385, 392, 410, 414;
TKh100 - 47;
Tr203 - 23, 35, 187, 213, 229, 274, 327, 329, 347;
Tw1 - 46, 48, 91, 105;
Ty2 - 91, 101, 320, 410, 551, 668, 738, 979, 1253, 1310;

Kumak56 - Nie 09 Lis, 2008 19:29

Hamburger napisał/a:
Ok1 - 37, 51, 62, 98, 244, 247, 288, 304, 312, 329,385, 392, 410, 414;
TKh100 - 47;
Czy napewno Ok1-392?Pamiętam 393 na której jezdził p.Loboś.
Hamburger - Nie 09 Lis, 2008 19:53

Tak, napewno. Parowoz Ok1-393 przybyl pozniej chyba z MD Gdynia. Przerzucam z watku "Wagony, lokomotywy itd" dodatkowe informacje:
Dla zainteresowanych taborem trakcyjnym w MD Malbork podaje ilostan maszyn stacjonujacych (mniej wiecej) na dzien 1.01.1975:
Ok1 - 51, 54, 62, 98, 103, 112, 122, 166, 247, 262, 270, 280, 288, 320, 326, 341, 347, 372, 385, 392, 393, 410, 414,
Tr203 - 35,
Ty4 - 13,
Ty2 - 103, 309, 405, 417, 544, 551, 591, 643, 646, 666, 759, 803, 823, 893, 915, 1121, 1274, 1305, 1307, 1310, 1335, 1339, 1390,

Milek - Nie 09 Lis, 2008 20:42

Super szyfry :ok:
LnxTx - Nie 09 Lis, 2008 21:19

A ja mam takie pytanie techniczne. Gdzie te wszystkie parowozy się mieściły? Część na pewno była w trasie, a reszta?
Hamburger - Nie 09 Lis, 2008 21:23

Wiekszosc byla na trasie a maszyny bedace na przegladzie badz plukaniu kotla, staly w parowozowni wachlarzowej, wowczas mieszczacej sie po prawej stronie toru zmierzajacego w kierunku Warszawy.
Hamburger - Nie 09 Lis, 2008 22:48

A propos - przypomina mi sie taki moment gdy szopa (czyli parowozownia) "pekala w szwach". To bylo wiosna 1975 r., gdy zaczely przybywac pierwsze lokomotywy spalinowe serii SP42, i one sila rzeczy przejmowaly ruch pasazerski, od wtedy juz grubo ponad 50 - letnich parowozow Ok1. Konczyla sie wiec era niesmiertelnych, moich ulubionych i bardzo udanych maszyn tej serii. Z uwagi na tzw. choroby wieku dzieciecego, nowe maszyny ulegaly jednak dosc czestym awariom z ktorymi personel i zaloga warsztatow nie zawsze umialy sobie poradzc. Na wszelki wiec wypadek codziennie rozpalone byly wszystkie bedace na stanie maszyny serii Ok1, by w razie awari spalinowki, przejac obsluge pociagow. Wiekszosc z nich stala zazwyczaj calymi dniami w rezerwie, niektore krzataly sie po stacji np. przy pociagach roboczych. Na noc starano sie jednak w miare mozliwosci wszystkie "upchnac" do szopy gdzie palacz parowozowni co jakis czas "podciagnal wode" i dosypal wegla na ruszt. W maju 1975 r. pewnej nocy jechalem pociagiem dalekobieznym Gdynia - Warszawa i stojac w tloku na korytarzu wagonu zauwazylem ca 20 cieplych parowozow serii Ok1 wystawionych przodem w kierunku obrotnicy ! Widok byl niesamowity gdyz w niektorych regionach kraju maszyny te juz dawno zostaly wycofane z eksploatacji a tu istniala jeszcze taka enklawa. Pomyslalem o zrobieniu zdjecia wiec planowalem przyjazd pewnego wieczoru ze statywem i aparatem. Niestety, to eldorado trwalo krotko. Juz wkrotce zaczeto poszczegolne maszyny gasic i odstawiac "pod plot" a niezadawalajaca jakosc sprzetu i materialow fotograficznych nie zachecala wowczas do robienia zdjec nocnych....
Kumak56 - Nie 09 Lis, 2008 23:15

Hamburger napisał/a:
Tak, napewno. Parowoz Ok1-393 przybyl pozniej
Dziękuję za informację.Na PKP zacząłem pracę w 71- ta lokomotywa jeżdziła w relacji Toruń- Gdańsk Gł.Pracowałem w WGW Malbork.
StormChaser - Nie 03 Maj, 2009 20:39

Obrotnica - dziś
Kumak56 - Nie 03 Maj, 2009 23:23

Wiele zdrowia mnie kosztowała ta obrotnica - zwłaszcza podczas remontu kapitalnego na początku lat 90- tych.
StormChaser - Nie 21 Cze, 2009 16:48

Hala
StormChaser - Nie 21 Cze, 2009 19:26

Opodal hala wybudowano wraz z elektryfikacją z tego co pamiętam czesto gościły w niej EZT
Bartosz - Nie 19 Lip, 2009 10:56

Taki widoczek z mojego okna
Grażyna - Pon 28 Wrz, 2009 21:24
Temat postu: Ludzie
Po zakończeniu wojny, już za nowej Polski trzeba było podnieść z ruiny także kolej. Stawiano na tory wywrócone parowozy, naprawiano je i uruchamiano. Malborska parowozownia zaczęła działać dzięki ludziom przybyłym z różnych stron, którzy tu w Malborku znaleźli swoje miejsce do życia. Nosili z dumą swoje kolejarskie mundury i nie żałowali sił, czasu ani zdrowia, by sprawne parowozy każdego dnia mogły wyruszyć na trasę.
Kumak56 - Pon 28 Wrz, 2009 23:19

Grażyna napisał/a:
parowozownia zaczęła działać dzięki ludziom przybyłym z różnych stron

.... a pieniążków za to nie płacili - formą zapłaty była miska ciepłej zupy i chleb.

Grażyna - Wto 29 Wrz, 2009 08:18

Kumak56 napisał/a:
.... a pieniążków za to nie płacili - formą zapłaty była miska ciepłej zupy i chleb


Tego, co napisałeś niestety nie potrafię potwierdzić dokumentem. Pewnie zaraz w 1945 r. mogło tak być. Jednak już w następnym roku (jak wynika z rodzinnego dokumentu) wszystko odbywało się formalnie i co ciekawe na podstawie przedwojennych przepisów.

Grażyna - Wto 29 Wrz, 2009 08:20

Przyjęcie do pracy
Kumak56 - Wto 29 Wrz, 2009 23:26

Zwróć uwagę na daty zawarte w dokumencie. Jak już wspomniałem , mój ojciec zatrudnił się w 1946. Z jego opowiadań pamiętam że na początku pracowano za przysłowiwą " michę ". Wiadomo że po pewnym czasie uregulowano sprawy płacowe.
Grażyna - Wto 29 Wrz, 2009 23:37

Jak widać z dokumentu ( bo to też dokument mojego taty) pracował od 9. kwietnia, a dopiero w listopadzie dostał pisemnył angaż. Pewnie było tak, jak piszesz. Niestety, nie dopytałam się kiedyś dokładnie, a teraz... no cóż tata nie żyje od 26 lat.
Kumak56 - Wto 29 Wrz, 2009 23:46

Grażyna napisał/a:
tata nie żyje od 26 lat.

Popatrz jaki zbieg okoliczności, mój również nie żyje 26 lat.

OLE2008 - Pią 02 Paź, 2009 20:03
Temat postu: to jeszcze działa?? można prosić o większy opis po co to ??
StormChaser napisał/a:
Opodal hala wybudowano wraz z elektryfikacją z tego co pamiętam czesto gościły w niej EZT

StormChaser - Pon 05 Paź, 2009 10:37

Jako koniec historii
http://malbork.naszemiast...cji-i,id,t.html
Cytat:
Malborczyków martwią zmiany na kolei: nie ma informacji i napraw

Polska Dziennik Bałtycki Radosław Konczyński

Dzisiaj 09:18:07 , Aktualizacja dzisiaj 09:21:50
Rola Malborka na mapie kolejowej Pomorza znowu nieco zmalała.

Przynajmniej tak odbierają niedawne zmiany pasażerowie na co dzień korzystający z przewozów osobowych, ale i miłośnicy kolei z miasta nad Nogatem.


Podróżni zdążyli już zauważyć, że na malborskim dworcu nie ma punktu informacji kolejowej. Tak będzie oszczędniej - zdecydowały PKP Przewozy Regionalne, którym podlegała informacja. Z wyjaśnienia od spółki, które otrzymaliśmy, wynika, że zapytań o kursy pociągów nie było aż tak wiele, by konieczne było dalsze utrzymywanie punktu. Teraz podróżni mają do wyboru: mogą sprawdzać rozkład jazdy w internecie, wierzyć, że godziny na tablicy dworcowej odpowiadają prawdzie, lub też liczyć na uczynność pracowników kas biletowych. Można też dzwonić pod ogólnopolski numer informacji - 19436, na początku wybierając numer kierunkowy.
O kolejnej zmianie, która dotknęła ostatnio Malbork, kiedyś ważny węzeł kolejowy, poinformował nas jeden z mieszkańców.

- PKP Cargo zlikwidowały w Malborku ostatni kawałek prawdziwej kolei, czyli - używając dawnej nazwy - lokomotywownię. Niedługo pewnie zostaną tam tylko ruiny - martwi się nasz Czytelnik.


Pomorski Zakład Spółki PKP Cargo rzeczywiście zamknął swój oddział napraw pojazdów szynowych, kierując się rachunkiem ekonomicznym. Nie dotyczy to tylko Malborka.

- Faktem jest, że Cargo ma dużo punktów napraw środków trakcyjnych. Spółka, walcząc z kosztami, ogranicza liczbę tego typu zakładów na terenie całego kraju. Co do Malborka, proces naprawy lokomotyw w tym punkcie stopniowo zamierał - tłumaczy Tadeusz Tuma, naczelnik dyspozytury Pomorskiego Zakładu Spółki PKP Cargo.


W malborskiej lokomotywowni dokonywano bieżących i okresowych przeglądów lokomotyw, które były przypisane konkretnie do tego punktu. Obecnie pomorskie Cargo na terenie swojego działania ma dwa zakłady napraw - w Olsztynie i Zajączkowie Tczewskim. Ten drugi przejął na siebie obowiązki Malborka. Decyzja o likwidacji oddziału sprawiła, że 23 osoby, które tu pracowały, stanęły przed wyborem co do swojej zawodowej przyszłości.


- Firma dba o swoich pracowników - zapewnia Tadeusz Tuma. - Część załogi skorzystała z programu dobrowolnych odejść, pozostali zostali przeniesieni - część do Zajączkowa Tczewskiego, a część do Gdyni.
Teren lokomotywowni przejmie spółka PKP Nieruchomości i ona zdecyduje o dalszym losie gruntu - ewentualnej dzierżawie bądź sprzedaży.


Naczelnik Tuma nie zgadza się z opiniami, że kolej "wychodzi" z Malborka.
- To nieprawda. Reorganizacja pracy nie oznacza, że firma się wycofuje. Po prostu musi myśleć o zysku - dodaje. - Nasz klient na pewno nic nie straci na obsłudze.


Cytat:
Nasz klient na pewno nic nie straci na obsłudze.
Laikiem jestem, to może mnie ktoś oświeci. Lokomotywownia to chyba poza naprawami także bieżące utrzymanie lokomotyw w zdolności do jazdy, tankowanie itd. Przy braku lokomotyw w Malborku w razie awarii trakcji czy innego zdarzenia na lokomotywę spalinową będzie się czekać, aż dotrze z Gdyni czy Olsztyna, czy tak?
Grażyna - Pon 05 Paź, 2009 12:22

Pora umierać... :cry:
piaskowiec52 - Pon 05 Paź, 2009 13:41

Cytat:
Naczelnik Tuma nie zgadza się z opiniami, że kolej "wychodzi" z Malborka.
- To nieprawda. Reorganizacja pracy nie oznacza, że firma się wycofuje. Po prostu musi myśleć o zysku - dodaje. - Nasz klient na pewno nic nie straci na obsłudze.


Panie Tuma właśnie Pan pogrzebał kolej w Malborku.

A było nas na wężle prawie 3000 kolejarzy......och żal

Milek - Pon 05 Paź, 2009 13:57

Dlaczego nie brać wzorców z krajów zachodniej Europy gdzie kolej trzyma się dobrze, a ludzie chętnie podróżują, korzystałem więc wiem ? Niestety, ale trzeba dotować, ale po co ? Najłatwiej ludzi zwolnić, tory zwinąć a lokomotywy ustawić w skansenie, zaoszczędzi się olbrzymie pieniądze na pensje dla funkcjonariuszy sfery budżetowej, a pospólstwo niech kupi sobie auta, albo z buta 15 km przez las do roboty.
W/w naczelnik bez względu na swoje intecje jest ofiarą tego systemu, agonia trwa już kilkanaście lat i z tego co widać lepiej nie będzie.

StormChaser - Pon 05 Paź, 2009 18:33

Milek napisał/a:
lokomotywy ustawić w skansenie
na to też skąpią kasy, większość skansenów utrzymują fundacje, stowarzyszenia i lokalne samorządy, PKP Cargo to zdaje się Wolsztyn, Chabówka i Kościerzyna, ta ostatnia ledwie zipie
Milek - Pon 05 Paź, 2009 18:35

StormChaser napisał/a:
utrzymują fundacje

zostają tylko złomiarze, wyczyszczą teren nieodpłatnie :-D

feyg - Pon 05 Paź, 2009 21:46

StormChaser napisał/a:
Milek napisał/a:
lokomotywy ustawić w skansenie
na to też skąpią kasy, większość skansenów utrzymują fundacje, stowarzyszenia i lokalne samorządy, PKP Cargo to zdaje się Wolsztyn, Chabówka i Kościerzyna, ta ostatnia ledwie zipie

Kościerzyna to już nie PKP Cargo tylko Muzeum Ziemie Kościerskiej

StormChaser - Pon 05 Paź, 2009 22:02

feyg napisał/a:

Kościerzyna to już nie PKP Cargo tylko Muzeum Ziemie Kościerskiej
dobra wiadomość, czyli ma szansę
Hamburger - Pon 05 Paź, 2009 22:28

Małe uściślenie - w krajach Europy Zach. już dawno pozamykano małe i średnie lokomotywownie pozostawiając duże molochy. PKP dość wiernie naśladują te kraje. Jednak dopłaty samorządów, z różnych powodów są u nas mniejsze niż gdzie indziej, stąd jakość usług i poziom infrastruktury odbiegają jeszcze od tamtych standartów.
lukazs - Pon 05 Paź, 2009 23:42

Lokomotywy w Malborku i tak będą. EZT również formalnie nie są przypisane do Malborka już od bardzo dawna a ich miejscem macierzystym jest zdaje się Iława, a mimo to zawsze jest ich pełno i przynajmniej kilka z nich jest w rezerwie. Lokomotywownia w Malborku straciła sens w momencie gdy PRy przejęły maszyny na własność a następnie wycofały się z obsługi linii do Kwidzyna.
karVVan - Pon 19 Paź, 2009 01:30

"Kasacja" parowozu Ty45(produkcja H.Cegielski) przez pracownika malborskiej parowozowni,rok 1986.
Parowozownia ,obrotnica,na niej TY2 malborski,numer 1310 .

Kamil K. - Sro 27 Sty, 2010 12:35

Witam,


bardzo ciekawy temat. Szkoda jedynie, że nie zachowała się stara parowozownia :cry: Nastawnia przy niej również już nie istnieje prawda? Wagonownia jeszcze stoi, ale reszta....Posiada może ktoś zdjęcia starej wagonowni? Piękne dzieło architektoniczne. Interesują mnie głównie elewacje boczne, te przy torach dojazdowych do byłej szopy.


EDIT: ten temat: http://www.marienburg.pl/viewtopic.php?t=3338 dotyczący wagonowni, znalazłem ;) to tak informuję na marginesie, żeby ktoś już nie wklejał linka.



pozdr.


K.K.

Ichu - Pią 27 Sty, 2012 20:14

Obrotnica została zlikwidowana...
StormChaser - Pią 27 Sty, 2012 20:23

Ichu napisał/a:
Obrotnica została zlikwidowana...
szkoda :nook:
StormChaser - Sob 19 Gru, 2015 17:22

Ty2 na malborskiej obrotnicy (ebay)
StormChaser - Sob 19 Gru, 2015 17:30

Oraz Ok1 z tego samego źródła
karVVan - Nie 20 Gru, 2015 17:29

Na zdjęciu z Ty2, po prawej stronie jest widoczny "słupek" z przekładnią ślimakową. W razie braku prądu, obrotnicę można było uruchomić, kęrcąc dwoma korbami. Tak wiec, dwie osoby, a nawet silniejsza jedna osoba, mogła obracać 200 tonami.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group