 |
Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...
|
| Ogłoszenie |
|
|
Stalag XXB |
| Autor |
Wiadomość |
karVVan
Pierwszy Burmistrz Marienburga

Pomógł: 1 raz
|
Wysłany: Sob 21 Lis, 2009 03:19
|
|
|
"Kopciuszek" grany na deskach Stalagu XXB-1943
321200148_o.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 47 raz(y) 53,69 KB |
321200207_tp.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 52 raz(y) 21,57 KB |
321199903_o.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 50 raz(y) 42,38 KB |
|
_________________ -Tam można przyjść,usiąść se,pokontemplować ,trochę pomarzyć i taki spokój z tego bije.
-Nie,nie,cały czas to tylko zamek,zamek i jeszcze raz zamek.No i rzeka Nogat jest,no i nic więcej.(...) |
| Ostatnio zmieniony przez karVVan Sob 21 Lis, 2009 03:26, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
karVVan
Pierwszy Burmistrz Marienburga

Pomógł: 1 raz
|
Wysłany: Sro 25 Lis, 2009 14:21
|
|
|
Inna sztuka..
321199702_o.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 43 raz(y) 33,53 KB |
321199741_o.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 58 raz(y) 107,52 KB |
321199640_o.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 40 raz(y) 93,42 KB |
321199681_o.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 39 raz(y) 64,11 KB |
|
_________________ -Tam można przyjść,usiąść se,pokontemplować ,trochę pomarzyć i taki spokój z tego bije.
-Nie,nie,cały czas to tylko zamek,zamek i jeszcze raz zamek.No i rzeka Nogat jest,no i nic więcej.(...) |
| Ostatnio zmieniony przez karVVan Sro 25 Lis, 2009 14:35, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
bogdan
Pomógł: 4 razy
|
Wysłany: Czw 03 Cze, 2010 20:59
|
|
|
Stalag XXB był bardzo dużym obozem jenieckim przeznaczonym głównie dla Brytyjczyków. Przebywali tu również: Francuzi, Belgowie a póżniej jeszcze Serbowie. Według WAR OFFICE liczba jeńców, na dzień 1 grudnia 1944, wynosiła 25000 w głównym obozie w Malborku i podobozach mu podlegających. Z powyższej liczby 9173 to Brytyjczycy i Commonwealth a spośród nich 856 przebywało w obozie w Malborku. Stalag XXA (Toruń) i Stalag XXB oprócz głównych obozów posiadały około 500 podobozów pracy rozmieszczonych w pobliżu jak również oddalonych czasami do 300 km.
cdn
( za CAME THE DAY – książka zawiera wspomnienia Grenville’a J. Davies, jeńca Stalagu XXB w latach 1940-1945) |
|
|
|
 |
bogdan
Pomógł: 4 razy
|
Wysłany: Czw 10 Cze, 2010 21:33
|
|
|
Po minięciu głównej bramy, po prawej była biblioteka z niewielka ilością książek. W bibliotece głównie grano w karty, wist i cribbage. Był tam również mały sklep, w którym miedzy innymi sprzedawano musztardę i polskie papierosy JUNAK. Izba chorych znajdowała się w tym samym bloku. Za nim część obozu zamieszkała przez Belgów i Francuzów. Strażnicy mieszkali w budynkach na zewnątrz obozu ale w pobliżu bramy głównej. Na drugim końcu obozu,(koło lasu?) w baraku mieszkało 100 Serbów. We wszystkich barakach średnio przebywało około 100 jeńców.
Ogrodzenie obozu wyglądało następująco: pojedynczy drut kolczasty na wysokości około 50- 70 cm i tabliczki z trupią czaszką. Przekroczenie tego drutu groziło zastrzeleniem. Dalej dwa ogrodzenia z drutu kolczastego o wysokości 2m i odległości miedzy nimi około 1m . Pomiędzy ostatnimi ogrodzeniami leżały zwoje drutu kolczastego.
cdn |
|
|
|
 |
bogdan
Pomógł: 4 razy
|
Wysłany: Pią 18 Cze, 2010 20:04
|
|
|
Wysokie wieżyczki dla strażników były w rogach obozu a na nich karabiny maszynowe. Ponadto strażnicy z psami patrolowali obóz wzdłuż ogrodzenia.
Jeden mały piec w każdym drewnianym baraku nie były w stanie ogrzać pomieszczenia gdyż opału było mało. Po środku baraku stał drewniany stół i ławki.
Przy skraju skarpy, w części francuskiej i belgijskiej, były latryny i barak z rynną. W rynnie były otwory, z których ledwo ciekła woda do mycia. Korzystano rownież z pompy, która podawała więcej wody. Nieczystości z latryny kierowano do rzeki.
Kuchnia znajdowła się na lewo od bramy. Pracowali tam więżniowie nadzorowani przez Niemców. Za kuchnią był ceglany budynek z celami na parterze (bunker), po jednym więżniu w każdej. Budynek otoczono oddzielnym ogrodzeniem, na parterze mogło pomieścić się kilkunastu jeńców. Na pierwszym piętrze był STRFFELAGER przypominający normalny mieszkalny barak dla jeńców. Tu przebywali jeńcy za popełnione przez nich pewne wykroczenia oraz ci oczekujący na wyrok. |
|
|
|
 |
Hagedorn
Administrator


Pomógł: 24 razy
|
Wysłany: Pią 18 Cze, 2010 20:14
|
|
|
opis stalagu znajdziesz w raportach Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z Genewy, które tłumaczyłem tutaj:
http://www.starymalbork.pl/index2.html
(zakładka po lewej: Stalag XXB)
fragment raportu z 19 września 1941 roku:
| Cytat: | Ten wielki obóz składa się z 36 drewnianych baraków. Okolica jest płaska, podłoże bardzo piaszczyste, pokryte jedynie cieniutką warstwą trawy. Baraki zostały wzniesione wokół szerokiego placu sportowego, około 150 m długości i 80 m szerokości. Cały obóz otoczony jest zasiekami z drutu kolczastego, w każdym narożniku ustawiono wieżyczkę strażniczą. W barakach znajdują się sypialnie, kuchnie, umywalnie, kantyny, sale zebrań itd.
Obóz ten, w którym ciągle zmienia się stan liczebny jeńców, jest w rzeczywistości Dulagiem. Około 650 ekip pracowniczych jest od niego uzależnionych, ekipy te zatrudnione są przy pracach rolniczych, w fabrykach, pracach przy modernizacji dróg, itp. Liczebność tych ekip waha się od 5 do 250 ludzi.
Stan osobowy:
9.371 Brytyjczyków
8.920 Francuzów
301 Belgów
W dniu naszej wizyty, w samym obozie znajdowało się około 700 Brytyjczyków, w tym lekarz i 6 osób personelu medycznego.
Rzecznik obozu: C.S.M.J. Fulton, nr 14.830
Lekarz obozu: Alexander Lundie, nr 318
Kwatery:
Baraki mogą pomieścić od 20 do 200 ludzi. Jeńcy śpią na drewnianych łóżkach piętrowych o 2 piętrach, każdy posiada 2 koce. Wszystkie sienniki zostały spalone z powodu plagi robactwa, która nawiedziła obóz. Zauważyliśmy, że jeńcy są zbyt liczni w niektórych pomieszczeniach, widzieliśmy pokój przeznaczony dla 60 osób, w którym mieszkało 75 jeńców. Każde pomieszczenie posiada 2 stoły drewniane i 4 ławki, zauważyliśmy, że podczas posiłku wielu więźniów je na stojąco, z powodu braku miejsc siedzących.
|
|
_________________
 |
|
|
|
 |
bogdan
Pomógł: 4 razy
|
Wysłany: Czw 01 Lip, 2010 21:10
|
|
|
Opis obozu na Wielbarku, jakim zapamiętał go Grenville J Davis (GJD)– autor książki CAME THE DAY zawarłem w poprzednich postach. Tym razem wydarzenia jakie zapamiętał autor.
W 1941 wykonano w obozie duży wykop. Jeńcy mieli nadzieję, że będzie to basen do pływania. Wkrótce okazał się on zbiornikiem przeciwpożarowym.
GJD przez rok przebywał w obozowym szpitalu, gdzie uniemożliwiał swej nodze wyzdrowieć. Z tego powodu nie pracował i jak mawiał nie miał zamiaru pracować dla Niemców. Zresztą wszyscy jeńcy myśleli podobnie i starali się unikać pracy jeśli była taka możliwość. Ponadto szpital był czystszy od reszty obozu ale łóżka tak samo niewygodne jak w mieszkalnych barakach. Chorzy byli przeliczani w szpitalu podczas gdy pozostali przynajmniej dwa razy stawiali się na apelu gdzie sprawdzano obecność.
Zorganizowano chór a podczas koncertów Niemcy zawsze siedzieli z przodu.
Odbywały się mecze piłkarskie pomiędzy łączonymi drużynami Szkocji i Walii przeciwko Anglii i Irlandii. Zawody lekkoatletyczne rozgrywano na placu apelowym, który niestety był piaszczysty.
Częśc oficerów brytyjskich pracowała w mieście w administracji obozu. Poczta i paczki trafiały tam a dopiero póżniej docierały do obozu. Jeńcy byli świadomi tego, że nie otrzymują wszystkich paczek.
Na wigilię 1941 do obozu przybyła grupa żołnierzy radzieckich u których stwierdzono tyfus.
Następnego dnia wszyscy jeńcy grupami udali się do miasta gdzie była instalacja do odwszawiania ( instalacja w obozie powstała póżniej). Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia 1941 był bardzo mrożny. Silny wiatr, zaspy i padajacy śnieg bardzo utrudniał marsz. A samo odwszawianie okazało sie nieskuteczne. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
 |