Marienburg.pl Strona Główna Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce dotyczącej "cookies"

Chronimy Twoją prywatność
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w temacie o RODO


Poprzedni temat «» Następny temat
Statki, łódki, barki na Nogacie
Autor Wiadomość
konto_usunięte
[Usunięty]

Wysłany: Nie 18 Mar, 2007 10:43   

Rafał - ortografia :!: :!: :!:

A postów oczywiście nie będę kasował - nie na tym to polega ;-)

Z drugiej strony Twoje źródło nie musi być błędne w sensie, że minęło 20 lat od wydania a odkrycia mogły wnieść coś nowego do tego tematu.
 
 
Hagedorn 
Administrator



Pomógł: 28 razy
Wysłany: Nie 18 Mar, 2007 10:49   

"gród Sącirz" to inaczej Sanctir albo Zantyr - w okolicach dzisiejszej Białej Góry...
;-)
_________________

 
 
Porcellus 

Pomógł: 4 razy
Wysłany: Nie 18 Mar, 2007 13:07   

Wywołany do tablicy, postaram się wyjaśnić kwestię poruszoną przez Rafaello w temacie Nogatu.
Na początek taka drobna dygresja. Kiedyś dawno temu zrobiono analizę składników szpinaku i w wyniku pomyłki laboranta wyszło na to, że w szpinaku jest dziesięć razy więcej żelaza niż jest w rzeczywistości. Powielano to w wielu publikacjach naukowych, ale nikt tego nie skorygował i nie wykonał dodatkowych badań, tak więc przez dziesięciolecia uważano szpinak za niesamowicie zdrowe warzywo bo zawiera bardzo dużo łatwoprzyswajalnego żelaza. Kiedy w końcu zweryfikowano badania i tak w społeczeństwie funkcjonowało już twierdzenie.. że szpinak jest zdrowy bo ma dużo żelaza, chociaż jego wartości zdrowotne wynikały z zupełnie innych składników.
Dlaczego to piszę, ano dlatego, że z historią Nogatu jest dokładnie tak jak ze szpinakiem.
Ponad sto lat temu nastąpił gwałtowny rozwój nauk geograficznych a w szczególności jednego z działów zwanego geomorfologią. Z braku sprawdzonych teorii w tej materii tworzono różne hipotezy naukowe, czasem zupełnie śmieszne z dzisiejszego punktu widzenia nauki a czasem zupełnie słuszne. Jednym z punktów poddanych dyskusji przez ówczesne sławy naukowe geomorfologi i hydrologi był rozwój i geneza hydrowęzła pod Białą Górą. Naukowcy przełomu XIX i XX wieku tacy jak H. Bertram, P. Sonntag, M. Toeppen i A. Bidemann rozpatrywali różne koncepcje genezy tego miejsca. Szczeglólnie ten ostatni bardzo mocno lansował tezę, że Nogat był osobną rzeką płynącą równolegle do Wisły i tylko w czasie przyborów następowało krótkotrwałe połączenie wód obu rzek. Swoje myśli zawarł w napisanej w 1903 roku pracy „Die Abzweigung der Nogat von Weichsel” kluczową sprawą jego teorii było to co faktycznie było początkiem Nogatu. Liwa jako zbyt mała rzeka nie za bardzo potwierdzała jego teorie, Podpowiedź znalazł w nazwie długiego rynnowego jeziora o nazwie nomen omen Nogat pomiędzy Łasinem a Gardeją. Wyrysował nawet teoretyczny przebieg tej rzeki co z jego punktu wiązało jego koncepcję w całość. Niestety pomiędzy Jeziorem Nogat, Gardeją i Okrągłą Łaka w dolinie Wisły nie występuje jakiekolwiek ślad istnienia doliny rzecznej co obala całkowicie jego teorię. Może to sprawdzić każdy kto posiada mapy topograficzne tego terenu.
Skoro nawet niewielki bezimienny potoczek potrafi wyerodować znaczną dolinę, nie ulegającą zatarciu przez stulecia, to tym bardziej taka rzeka powinna zostawić jakiś ślad.
Pewnie jego teoria dawno by uległa zapomnieniu, gdyby do jego prac nie sięgneli humaniści nie mający zbyt wielkiego pojęcia o geomorfologii. Pierwszym był językoznawca Hubert Górnowicz, który w wydanej w 1980 roku „Toponimii Powiśla Gdańskiego” przywołuje jego teorię bez sprawdzenia faktycznej sytuacji. Zostaje to powielone w szeregu prac naukowych z których ta którą posiada Rafaello to tekst dokładnie przepisany z Górnowicza. Ostatnio mieszkaniec Kwidzyna Zygfryd Wendt wydał własnym sumptem książkę „Katrynka”, w której twardo obstaje przy teorii Bidemanna.
Sprawę dość dobrze prostuje Margerita Cieniawa w swojej „Monografi rzeki Liwy”.
Na podstawie jej badań tym poszukiwanym początkiem Nogatu, jest nieistniejące już ramię Wisły w trzynastym wieku oddzielające się od Wisły w okolicach Wzgórz Wełczańskich (Gór Łosiowych) na południe od Nebrowa. Ramieniem tym prawdopodobnie rycerze Hermanna von Balka dotarli w 1233 roku pod pruski gród Quidin i założyli na wyspie (kępie) naprzeciwko niego warowny obóz o nazwie Insula Sancte Marie.

Porcellus
 
 
Rafaello
[Usunięty]

Wysłany: Nie 18 Mar, 2007 15:54   re

to jeszcze TRATWY i Stateczek

tratwy 001.JPG
Plik ściągnięto 5578 raz(y) 18,37 KB

statek002.jpg
Plik ściągnięto 5578 raz(y) 50,58 KB

 
 
StormChaser 
Administrator
Łowca...



Pomógł: 25 razy
Wysłany: Czw 14 Cze, 2007 10:19   

12 czerwca 2007

100_4093.jpg
Plik ściągnięto 5450 raz(y) 48,69 KB

_________________
"Cmentarze można zburzyć, pamięci zniszczyć nie sposób”

 
 
luanda 
Emerytowany Rycerz Jedi


Pomógł: 1 raz
Wysłany: Czw 14 Cze, 2007 21:23   

Wyleciało mi zupełnie nazwisko człowieka, o którym swego czasu rozmawiałem z kilkoma ludźmi.
Niemiec - po wojnie został w Mku. Był armatorem barki motorowej (chyba) i uprawiał żeglugę bodaj do początku lat pięćdziesiątych, kiedy to no znacjonalizowano tonaż (Żegluga Gdańsk przejęła chyba jednostkę).
Czy ktoś wie, coś więcej na temat tego człowieka?
_________________
總是看美好的一面生活
Więc po śladach cudzej krwi wiedzie wąski ślad na szczyt...
 
 
 
StormChaser 
Administrator
Łowca...



Pomógł: 25 razy
Wysłany: Czw 20 Wrz, 2007 19:59   

TUR powraca

2007_09200038.jpg
Plik ściągnięto 4828 raz(y) 106,64 KB

2007_09200039.jpg
Plik ściągnięto 4828 raz(y) 104,65 KB

2007_09200040.jpg
Plik ściągnięto 4828 raz(y) 106,33 KB

2007_09200042.jpg
Plik ściągnięto 4828 raz(y) 107,15 KB

2007_09200045.jpg
Plik ściągnięto 4828 raz(y) 105,91 KB

_________________
"Cmentarze można zburzyć, pamięci zniszczyć nie sposób”

 
 
camel 
mieszkaniec

Pomógł: 6 razy
Wysłany: Czw 20 Wrz, 2007 22:07   

Czy ktoś pamięta stojącą tuż przy ogrodzeniu plaży "wojskowej" (z lewej strony) płaskodenną metalową łódź?
Na początku lat 80-tych była częściowo wyciągnięta na brzeg, później przesuniętą ją w stronę drogi (obecnie ścieżka rowerowa) , gdzie pełniła rolę śmietnika. Łódź miała przynitowaną tabliczkę świadczącą, jeśli dobrze pamiętam, że wyprodukowaną ją w Belgii, bodajże w 1940 r. Zniknęła w połowie lat 90-tych.
_________________
Pozdrawiam - camel
 
 
JacekB 

Pomógł: 4 razy
Wysłany: Sob 29 Wrz, 2007 11:25   

A motorówkę MO kto pamięta? Powoził nią sierżant w białej czapce "drogówki". Wszystkie dzieci na plaży się radowały, gdy przybijał do brzegu i można było z bliska sprzęt obejrzeć. Miała kierownicę i kokpit jak w radiowozie, radiotelefon z dużą słuchawką, podniesione na boki klapy dostępu do silnika, które wyglądały jak stateczniki samolotu, szybko pływała i i imponujące fale robiła, dużo lepsze niż wszelkie barki i statki wycieczkowe. :lol:
Może jakieś zdjęcie się zachowało?

Pozdrawiam dawnych bywalców plaż nad Nogatem, kiedy woda czysta była i trawa zielona :-)
JacekB
Ostatnio zmieniony przez JacekB Sob 29 Wrz, 2007 11:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
aszmbk 
Moderator


Pomógł: 16 razy
Wysłany: Sob 29 Wrz, 2007 12:32   

Barka i Tur - Już na Nogacie

DSC00335.jpg
Plik ściągnięto 4735 raz(y) 99,48 KB

DSC00325.jpg
Plik ściągnięto 4735 raz(y) 97,25 KB

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group