Marienburg.pl Strona Główna Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce dotyczącej "cookies"

Chronimy Twoją prywatność
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w temacie o RODO


Poprzedni temat «» Następny temat
Lwówek Śląski - płyta nagrobna
Autor Wiadomość
_Maja_ 

Wysłany: Sro 15 Paź, 2008 00:10   Lwówek Śląski - płyta nagrobna

Nie wiedziała, gdzie to wrzucić, więc wylądowało tutaj.
Zajmowałam się jakiś czas temu tą płyta przy okazji pisania pracy na studiach. I co tu dużo mówić - obiekt po prostu mnie oczarował.
Kto chętny - serdecznie zapraszam do przeczytania kilku informacji o tej niezwykłej płycie.

Płyta przedstawiająca nieznaną parę rycerską znajduje się w Lwówku Śląskim. Pierwotnie (2 ćw. XIV w.), jako część większego grobowca tumbowego, znajdowała się w miejscowym kościele Franciszkanów, prawdopodobnie przy jednym z filarów nawy głównej. W roku 1812 zniszczeniu uległa podstawa nagrobka i płytę umieszczono w murze kościelnym. Pod koniec XIX wieku wróciła na kilkanaście lat do kościoła. Ostatecznie jednak, w 1905 r., wmurowano ją w wewnętrzna ścianę klatki schodowej ratusza miejskiego, którego trzyletnią odbudowę właśnie ukończono.
Całość wykonano z jednego materiału, piaskowca lwóweckiego, stąd też kolorystyka pozostaje jednolita, stonowana.
Najciekawszym jednak - moim skromnym zdaniem - jest ukazanie dextrarum iunctio, tj. gest połączonych dłoni, charakterystycznego przede wszystkim dla sztuki antycznej (motyw pojawia się również w XIV wiecznych płytach z terenu Anglii).
Szczegółami nie będę zanudzać, chyba że ktoś będzie zainteresowany :-D

Wrzucam też kilka fotek, by wiadomo było o czym mowa.

Kopia łyta nagrobna, para małżeńska, Otto i Klara, albo Rycerz i Zakonnica, stan obecny. Stan w roku 1920r.JPG
Plik ściągnięto 8491 raz(y) 49,76 KB

scan0004b.JPG
Plik ściągnięto 8491 raz(y) 49,55 KB

Sarcophagus with three scenes separated by columns. Left. Two women. Centre. Dextrarum iunctio. Right. Two men. Museo Ostiense..jpg
Plik ściągnięto 8491 raz(y) 66,4 KB

 
 
 
jesziwaboy 


Wysłany: Wto 10 Lut, 2009 14:26   

Hm, na forum jest jak widzę więcej miłośników sztuki z terenu Śląska.
_________________
'oby niezbyt daleko od ścieżki honoru'
 
 
 
Gdańszczanka 
Zwiedzacz


Wysłany: Wto 10 Lut, 2009 14:39   

_Maja_ napisał/a:
zainteresowany


Maju, nie wiem, jak mogłam przeoczyć wątek...
Myślę jednak, że nie tylko ja chętnie poczytam szczegóły
:-)
_________________
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
 
jesziwaboy 


Wysłany: Wto 10 Lut, 2009 14:52   

Gwoli uzupełnienia ( w genezę artystyczną i ikonologiczną się wdawać nie będę choć sądzę, że można by było znaleźć znacznie bliższe i współczesne analogie gdzieś na terenie Państw Niemieckich ) powyższa płyta najprawdopodobniej przedstawia księcia jaworskiego Henryka I z małżonką - Agnieszką. Temu władcy przypisuje się fundację potężnego donżonu w Siedlęcinie, który stanowić miał jego wiejską rezydencję, o wnętrzach ozdobionych słynnymi malowidłami wykorzystującymi motywy zaczerpnięte z legend arturiańskich.
_________________
'oby niezbyt daleko od ścieżki honoru'
 
 
 
Loki 

Pomógł: 2 razy
Wysłany: Wto 10 Lut, 2009 16:06   

jesziwaboy napisał/a:
w genezę artystyczną i ikonologiczną się wdawać nie będę choć sądzę, że można by było znaleźć znacznie bliższe i współczesne analogie gdzieś na terenie Państw Niemieckich


Zapewne.
_________________
To co najprostsze, nie zawsze jest najlepsze, ale to co najlepsze zawsze jest proste.

Heinrich Tessenow.
 
 
_Maja_ 

Wysłany: Wto 10 Lut, 2009 16:40   

jesziwaboy napisał/a:
powyższa płyta najprawdopodobniej przedstawia księcia jaworskiego Henryka I z małżonką - Agnieszką.


Identyfikacja postaci jest kwestią problemową. Postaram się pokrótce przedstawić kilka wersji wraz z poparciem badaczy.
Naukowy odkrywca zabytku J. G. Busching nie potrafił w 1812 roku zidentyfikować przedstawionych postaci, gdyż wykute na tarczy herbowej zagłębienia, zapewne ślady liter, uznał za późniejsze. Bretschneider (w 1931 roku) z kolei podał książęcego wójta lwóweckiego Sifrida Renkera z żoną Gertrudą, znanego źródłowo od 1315 roku, albo jego szwagra Heinricha. Inni badacze zastanawiali się równiez nad innymi postaciami - księcia Bolka (zm. w 1300), pierworodnego syna Bolka I księcia Świdnickiego i od 1284 roku "pana na Lwówku" wraz z narzeczoną Elżbietą (pomysł A. Rufflera w 1927), albo wymienionego już księcia Henryka I Jaworskiego (zm w 1346) z żona Agnieszką (pomysł R. Probst z 1943).
Wymienione przeze mnie nazwiska badaczy, wraz z datami ich publikacji, mają pokazać, iż pomimo blisko 100 letniego zainteresowania obiektem (nazywanym często najlepszym przykładem sepulkralnej plastyki śląskiej XIV wieku) nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić kto został na nagrobku tak naprawdę przedstawiony. Stąd też osobiście przychylam się do stanowiska badacza Janusza Kębłowskiego, który wykluczywszy wszelkie wcześniejsze pomysły, optuje za ogólnym określeniem "nagrobek nieznanej pary rycerskiej".
Problem identyfikacji ma również związek z datacją obiektu - zależnie od wybieranych przez badaczy postaci czas powstania płyty waha się od około 1330- 1340 do 1350 roku. Na połowę stulecia wskazują także przesłanki bronioznawcze i kostiumologiczne (nie jestem znawcą w tej materii nie będę sie więc rozpisywać).

Więcej napiszę o kwestii ikonograficznej, gdyż ta mnie w nagrobku najbardziej zaciekawiła ;-)
 
 
 
Gdańszczanka 
Zwiedzacz


Wysłany: Wto 10 Lut, 2009 17:45   

_Maja_ napisał/a:
o kwestii ikonograficznej


czekam z niecierpliwością :clap:
_________________
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
 
_Maja_ 

Wysłany: Wto 10 Lut, 2009 17:47   

jesziwaboy napisał/a:
można by było znaleźć znacznie bliższe i współczesne analogie gdzieś na terenie Państw Niemieckich


Z tymi analogiami (z tego co wiem, choć prawdopodobnie nie wiem wszystkiego :-D ) jest tak, że o zabytkach starożytnych mówi się jedynie w odniesieniu do dextrarum iunctio. Tym zaś co zwróciło uwagę na antyczny motyw była zapewne ówczesna kultura dworska i nowa koncepcja miłości, propagowana przez poezję rycerską. Nie bez znaczenia były również wyroby z kości słoniowej z owym motywem, których centrum produkcji był z tego co kojarzę Paryż, a kopie wykonywano mi. in. we Włoszech, Anglii i również państwach niemieckich.
Nie sądzę, iż takie przesłanki mogłyby być bezpośrednim impulsem do wygenerowania, czy też przeniesienia motywu dextrarum do obiektów sepulkralnych - to nie zdarzało się tak często. Jednak skoro już o nagrobkach mowa...
wiem o płycie z końca XIII wieku, z klasztoru cysterskiego Rein (Styria) z rytym wizerunkiem Ulricha von Laas i jego żony Berchty; płyta ta, podobnie jak lwówecka, pozostała jednak zjawiskiem odosobnionym na kontynencie i nie można mówić o jakiejkolwiek ciągłości stylistycznej.
Należy się więc zwrócić w stronę Anglii, gdzie motyw dextrarum zakorzenił się na dłużej . Z 2 połowy XIV wieku jest znanych co najmniej 10 płyt z owym gestem - najstarsza z 1356 roku, dalej m. in. 1364, 1375-1380; wszystkie wypracowują wspólnie jeden typ kompozycyjny; wszystkie także powstały po płycie z Lwówka! Jednak wobec nieprzebadanych jeszcze z owego czasu blisko 200 zabytków angielskich prawdopodobne jest znalezienie nagrobków wcześniejszych.

Brak wcześniejszych wzorców sztuki sepulkralnej wskazywać ma właśnie na znaczenie fundatora w proces kształtowania kompozycji nagrobka i jego ukrytych treści, nie zaś wiązać się z pomysłowością artysty (nota bene prawdopodobnie przybyłego z Nadrenii). Wobec dotychczasowych badań byłabym więc daleka od szukania bezpośrednich odniesień właśnie do sztuki niemieckiej, choć nie wykluczam, że rzeczywiście coś może być na rzeczy ;-)

2.JPG
płyty angielskie
Plik ściągnięto 8357 raz(y) 66,83 KB

ulrich.JPG
Ulrich
Plik ściągnięto 8357 raz(y) 64,43 KB

 
 
 
_Maja_ 

Wysłany: Wto 10 Lut, 2009 17:48   

a teraz już tylko o ikonografii... :-D
 
 
 
jesziwaboy 


Wysłany: Wto 10 Lut, 2009 18:32   

Podnoszony przez cały okres powojenny jak i często sugerowany jeszcze przez badaczy niemieckich związek tejże płyty z jakąkolwiek znaną czy nieznaną parą rycerską wydaje się być mało prawdopodobny, by nie powiedzieć - bardzo mało prawdopodobny. Spójrzmy na sprawę logicznie: taki nagrobek to znaczna inwestycja. Gdy porównamy pomniki nagrobne z całego XIV wieku na Śląsku znajdziemy lwóweckie dzieło w czołówce regionalnej sztuki sepulkralnej. Czy znamy jakieś inne rycerskie płyty nagrobne czy epitafia z tego okresu? Owszem. Jak się one mają do tego co oglądać można we Lwówku? Jak Koluszki do Rzymu: są znacznie prostsze, znacznie skromniejsze pod względem i programu ikonograficznego, i skali, i klasy artystycznej. Nawet najwięksi możnowładcy, najpotężniejsze rodziny rycerskie nie mogły w świetle obecnego stanu badań wystawić sobie takiego rodzaju i takiej rangi pomnika jeszcze długo po poł. XIV w. Znane mi płyty poświęcone rycerzom są najczęściej płaskie, ze stosunkowo prostymi rytymi wizerunkami bądź to postaci, bądź to tylko herbu. Przedstawienia figuralne niezwykle rzadko otrzymywały formę płaskorzeźbioną, reliefową. Jeśli tak się zdarzało to często zabytek taki uderza naiwnością, prymitywizmem, swoistą ludowością. W tym momencie przypominam sobie nagrobek jednego rycerza z wsi Siedmica – zdaje się – pod Wschową, z pocz. XIV w. ( wtedy to było w ramach Śląska, zdjęcie można odnaleźć u Kohte’go ). Jest takich przykładów więcej ale nie mam niestety w tym momencie ani fotografii ani też nie pamiętam nazw. W warunkach XIV-to wiecznego Śląska nagrobek tumbowy był zarezerwowany dla członków rodziny książęcej. A przecież warto zauważyć, że szereg książąt i księżnych zadowalało się prostą płaską płytą bez tumby. Pierwsze potwierdzone fundowanie sobie pochówków tumbowych przez szlachtę następuje dopiero w wieku XV, zaś rozkwit tego zjawiska przypada w stuleciu następnym. Nie przypadkiem najwięcej tego rodzaju sytuacji znamy właśnie z księstwa świdnicko-jaworskiego, w którym najznaczniejsze rody szlacheckie, wiążące początki swych karier z czasami panowania Bolka II i/lub jeszcze jego poprzedników, czuły się najprawdopodobniej swego rodzaju spadkobiercami tradycji i władzy Piastów.
Sytuacja z nagrobkiem lwóweckim jest analogiczna do sprawy wieży siedlęcińskiej. O niej też jeszcze do niedawna wyrażano się jako o ‘rycerskiej wieży mieszkalno-obronnej’. Zgoda – wieżą mieszkalno-obronną to ona jest jak najbardziej, z akcentem właściwie na mieszkalno-reprezentacyjno-symboliczną, tyle tylko, że ta jej rycerskość to bujda: wzniesienie takiego kolosa ( jedna z największych budowli tego rodzaju w Europie Środkowej w tym czasie ) i ozdobienie wnętrz tak rewelacyjnymi i wyjątkowymi w treści malowidłami to dużo za dużo na najbogatszego i najświatlejszego nawet rycerza jakiego można by było w 1 poł. XIV w. wynaleźć na całym Śląsku, już nie wspominając o innych regionach współczesnej Polski.
Reasumując:
Przynależności naszej płyty nagrobnej do pochówku jakiejś pary rycerskiej ostatecznie i jednoznacznie wykluczyć się nie da, niemniej możliwość taką uznać należy za niezwykle mało prawdopodobną. Najsilniejszą hipotezą wydaje się tu właśnie związanie omawianego zabytku właśnie z Henrykiem I i jego małżonką.

Tak na marginesie: Kębłowski swymi badaniami się bardzo zasłużył i nieraz uznać go można za pioniera ale kilka jego hipotez wymaga gruntownej weryfikacji lub choćby drobnej przebudowy.
_________________
'oby niezbyt daleko od ścieżki honoru'
Ostatnio zmieniony przez jesziwaboy Wto 10 Lut, 2009 18:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group